Być może zauważyłeś je na sobie — albo widziałeś na zdjęciach albo na plaży.
Dwa małe wgłębienia, tuż nad pośladkami, po obu stronach dolnego kręgosłupa.
Często nazywa się je:
- Dołeczki Wenus
- Dołeczki na plecach
- Dołeczki Wenus (nazwane na cześć rzymskiej bogini miłości)
I tak — są powszechnie uważane za znak piękna, symetrii, a nawet zmysłowości.
Ale poza estetyką, czy te dołeczki mają coś wspólnego z twoim zdrowiem, siłą lub genetyką?
Odkryjmy prawdziwą historię stojącą za tymi dwoma drobnymi wgłębieniami — abyście mogli docenić je takimi, jakimi są: naturalną cechą zapisaną w waszym DNA.
Bo prawdziwe piękno nie jest tajemnicze. To biologiczne — i całkowicie normalne.
Co to za dołeczki, naprawdę?
Te dwa wgłębienia to nie blizny, tłuste kieszenie ani oznaki ustawienia ciała. To są znaczniki anatomicznego powiązania głęboko pod powierzchnią na poziomie skóry.
Prawdziwa przyczyna: naturalne przyczepienie skóry
Dołeczki te — medycznie nazywane dołeczkami krzyżowymi wrodzonymi, częściej jako dołeczki na plecach — powstają tam, gdzie mięśnie ud łączą się z miednicą.
A dokładniej:
Oznaczają one lokalizację tylnych kolców biodrowych (PSIS) — kościstych punktów na miednicy — gdzie łączą się więzadła i mięśnie.
Krótki pas tkanki (część kompleksu więzadła krzyżowo-biodrowego) łączy kość ze skórą powyżej. U niektórych osób powstaje widoczne wgłębienie — zwłaszcza jeśli mają:
- Niska ilość tkanki tłuszczowej
- Wysokie napięcie mięśniowe
- Predyspozycje genetyczne
Pomyśl o nich jak o pępkach — naturalnych różnicach w tym, jak skóra i budowa się stykają.
Kto je dostaje?
Dołeczki na plecach to: